Ne-waza w judo – czym jest walka w parterze i jak skutecznie ją trenować?

Posted by          Comments 0
Ne-waza w judo – czym jest walka w parterze i jak skutecznie ją trenować?

Walka judo nie zawsze kończy się w chwili wykonania rzutu. Czasem przeciwnik spada na matę w sposób, który nie daje ipponu, czasem skutecznie broni się przed techniką, a innym razem obaj zawodnicy niemal od razu przenoszą rywalizację do parteru. Właśnie wtedy zaczyna się ne-waza.

Dla początkujących ta część judo bywa początkowo mniej czytelna niż walka w stójce. W tachi-waza łatwiej zauważyć moment ataku i sam rzut. W parterze dużo dzieje się na niewielkiej przestrzeni: zawodnicy próbują przejąć kontrolę, odwrócić przeciwnika, uwolnić nogę, zmienić ustawienie albo nie dopuścić do ustabilizowania trzymania. Z czasem okazuje się jednak, że właśnie te drobne ruchy mogą zdecydować o wyniku całej walki.

Co oznacza ne-waza w judo?

Ne-waza można najprościej określić jako walkę w parterze, czyli działania wykonywane wtedy, gdy rywalizacja przenosi się ze stójki na matę.

Nie oznacza to jednak wyłącznie samego trzymania przeciwnika. W ne-waza mieszczą się również wejścia do pozycji, obroty, ucieczki, przejścia między technikami czy próby przejęcia kontroli nad zawodnikiem znajdującym się w pozycji obronnej.

Warto przy tym odróżnić dwa pojęcia, które czasem są używane zamiennie. Ne-waza określa całą fazę walki w parterze, natomiast katame-waza to konkretna grupa technik kontroli klasyfikowanych w judo. Należą do niej trzymania, duszenia i dźwignie.

W praktyce można więc przez kilka sekund bardzo intensywnie walczyć w ne-waza, choć żaden z zawodników nie zdąży jeszcze zastosować konkretnego trzymania czy techniki kończącej.

Jakie techniki wykorzystuje się w parterze?

Najłatwiej podzielić je według celu, który chce osiągnąć zawodnik. Jedne służą ustabilizowaniu przeciwnika na plecach, inne mogą doprowadzić do jego poddania.

Osaekomi-waza – trzymania

To prawdopodobnie pierwsza grupa technik parterowych, z którą spotyka się osoba rozpoczynająca treningi judo. Celem jest takie kontrolowanie przeciwnika, aby sędzia mógł ogłosić osaekomi i rozpocząć liczenie czasu.

Do najbardziej znanych trzymań należą m.in. kesa-gatame, yoko-shiho-gatame, kami-shiho-gatame, tate-shiho-gatame czy kata-gatame.

Samo wejście w pozycję to jednak dopiero część zadania. Trzymanie trzeba jeszcze utrzymać mimo prób ucieczki przeciwnika. Właśnie dlatego już na początku nauki okazuje się, że w parterze znaczenie ma nie tylko siła, ale także ustawienie ciała, równowaga i umiejętność reagowania na ruch drugiej osoby.

Shime-waza – duszenia

Shime-waza obejmuje techniki duszeń. Są one bardziej zaawansowanym elementem judo i powinny być poznawane pod kontrolą trenera.

Występują tutaj m.in. takie techniki jak hadaka-jime, okuri-eri-jime czy sankaku-jime. W walce ich skuteczne zastosowanie może doprowadzić do poddania przeciwnika i zakończenia pojedynku.

Kansetsu-waza – dźwignie

Kolejną grupę tworzą dźwignie. W sportowej walce judo ich wykorzystanie jest ograniczone przepisami, a podstawowym celem legalnych technik jest staw łokciowy.

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych przykładów jest juji-gatame. Podobnie jak duszenia, dźwignie wymagają szczególnie uważnego treningu. Partner musi mieć możliwość natychmiastowego zasygnalizowania poddania, a osoba wykonująca technikę powinna od razu na ten sygnał zareagować.

Jak zdobywa się punkty w ne-waza?

Parter może bezpośrednio zdecydować o wyniku walki.

W aktualnych przepisach IJF prawidłowe trzymanie daje:

  • yuko po 5–9 sekundach,
  • waza-ari po 10–19 sekundach,
  • ippon po 20 sekundach.

To oznacza, że nawet kilka sekund skutecznej kontroli może przynieść korzyść punktową. Nie trzeba więc utrzymywać przeciwnika przez pełne 20 sekund, aby praca wykonana w parterze miała znaczenie.

Walkę można również zakończyć przed upływem tego czasu, jeśli przeciwnik podda się wskutek prawidłowo zastosowanego duszenia lub dźwigni.

Dobrze pokazuje to, dlaczego w judo tak ważne jest szybkie reagowanie po przejściu na matę. Kilka sekund zawahania może wystarczyć, aby przeciwnik ustabilizował pozycję i zaczął zdobywać punkty.

Parter często zaczyna się jeszcze w stójce

Jednym z częstych błędów początkujących jest myślenie o tachi-waza i ne-waza jak o dwóch zupełnie osobnych częściach judo. Tymczasem w walce granica między nimi bywa bardzo płynna.

Wyobraźmy sobie sytuację: wykonujesz rzut, ale przeciwnik nie ląduje w sposób dający ippon. Jeśli zatrzymasz się i zaczniesz zastanawiać, co zrobić dalej, możesz stracić najlepszy moment na przejęcie kontroli. Jeśli natomiast od razu podążysz za akcją, pojawia się możliwość wejścia w trzymanie lub wykonania kolejnego ruchu.

Dlatego warto ćwiczyć całe sekwencje, a nie tylko pojedyncze techniki.

Atak w stójce → zejście na matę → kontrola przeciwnika → obrót → trzymanie.

W praktyce właśnie takie płynne przejścia często odróżniają zawodnika, który „zna parter”, od zawodnika, który potrafi rzeczywiście wykorzystać go w randori lub podczas zawodów.

Skuteczny parter nie polega na znajomości dziesiątek technik

Na początku łatwo wpaść w pułapkę zbierania kolejnych nazw. Jeszcze jedno trzymanie, jeszcze jeden obrót, następna kombinacja. Problem pojawia się wtedy, gdy podczas randori przeciwnik zachowuje się inaczej niż partner podczas spokojnego ćwiczenia techniki.

Znacznie większą wartość daje opanowanie kilku rozwiązań na tyle dobrze, aby można było zastosować je w różnych sytuacjach.

Jeżeli uczysz się kesa-gatame, warto wiedzieć nie tylko, jak wygląda właściwa pozycja. Przyda się również umiejętność wejścia do trzymania po rzucie, reakcji na próbę ucieczki oraz przejścia do innej pozycji, kiedy przeciwnik zacznie skutecznie się bronić.

W ten sposób powstaje coś znacznie bardziej użytecznego niż lista technik – łańcuch reakcji.

Pierwsza akcja nie wyszła? Przechodzisz do kolejnej. Przeciwnik obrócił się w inną stronę? Zmieniasz kontrolę. Uwolnił nogę? Dostosowujesz pozycję.

W parterze rzadko wszystko przebiega dokładnie tak, jak podczas demonstracji techniki.

Najpierw trzeba odwrócić przeciwnika

Jedna z najbardziej typowych sytuacji w ne-waza wcale nie wygląda tak, że przeciwnik spokojnie leży na plecach i czeka na założenie trzymania.

Najczęściej będzie się bronił. Może położyć się na brzuchu, mocno zamknąć pozycję, kontrolować twoją rękę albo nogę i utrudniać jakiekolwiek wejście.

Dlatego ważną częścią treningu są obroty i sposoby przechodzenia od pozycji obronnej przeciwnika do pozycji, z której można rozpocząć osaekomi.

Dopiero wtedy widać, jak bardzo ne-waza zależy od kontroli i cierpliwego budowania pozycji. Próba odwrócenia przeciwnika wyłącznie siłą często kończy się zmęczeniem i niewielkim efektem. Znacznie skuteczniejsze okazuje się wykorzystanie jego ruchu, zabranie punktu podparcia lub zmuszenie go do reakcji, którą można wykorzystać w następnej akcji.

Trzeba umieć nie tylko atakować, ale również uciekać

Dobry trening parteru nie może polegać wyłącznie na nauce utrzymywania przeciwnika.

Równie ważne jest doświadczenie sytuacji odwrotnej: ktoś właśnie ustabilizował cię w trzymaniu i masz niewiele czasu, żeby się wydostać.

Wtedy zaczyna się nauka tworzenia przestrzeni, odzyskiwania możliwości ruchu, obracania ciała i reagowania jeszcze zanim przeciwnik w pełni ustabilizuje pozycję.

To szczególnie istotne przy obecnym punktowaniu osaekomi. Skoro yuko można zdobyć już po pięciu sekundach, najlepszą strategią obronną często nie jest czekanie na pełne trzymanie i dopiero późniejsza próba ucieczki. Znacznie lepiej działać wcześniej – zanim przeciwnik zdąży całkowicie przejąć kontrolę.

Jak skutecznie trenować ne-waza?

Nauka parteru najlepiej działa wtedy, gdy kolejne ćwiczenia stopniowo stają się coraz bardziej zbliżone do prawdziwej walki.

Na początku warto nauczyć się prawidłowego ustawienia ciała i podstawowej techniki bez większego oporu partnera. Dopiero później dochodzą ucieczki, warianty pozycji oraz przejścia między technikami.

Kolejnym krokiem mogą być ćwiczenia zadaniowe. Jeden zawodnik rozpoczyna np. z prawie ustabilizowanego trzymania i ma za zadanie je utrzymać, a drugi musi się wydostać. Innym razem jedna osoba znajduje się w pozycji obronnej na brzuchu, a zadaniem partnera jest doprowadzenie do trzymania.

Takie ćwiczenia dają ogromną wartość, ponieważ pomiędzy spokojnym wykonywaniem techniki a pełnym randori pojawia się etap pośredni. Zawodnik zna swój cel, ale przeciwnik już aktywnie mu przeszkadza.

W dalszej kolejności warto ćwiczyć również przejścia ze stójki do parteru. Technika nie powinna kończyć się automatycznie w momencie, gdy partner dotknie maty. Jeżeli sytuacja na to pozwala, akcję można od razu kontynuować.

Na końcu pozostaje pełne randori w ne-waza, podczas którego nie wiadomo już wcześniej, jaka sytuacja się pojawi. To właśnie wtedy wychodzi, które rozwiązania zostały naprawdę opanowane.

Najczęstsze błędy podczas nauki walki w parterze

Pierwszy to próba zastępowania techniki siłą. W parterze łatwo odnieść wrażenie, że skoro przeciwnik znajduje się blisko, wystarczy go mocniej docisnąć albo przeciągnąć. Często prowadzi to tylko do szybkiego zmęczenia.

Drugim błędem jest zatrzymywanie się po wykonaniu rzutu. Zawodnik kończy swoją technikę w stójce i przez moment czeka, zamiast kontynuować akcję.

Często spotyka się również osoby, które znają wiele pojedynczych technik, ale mają problem z połączeniem dwóch z nich. Dopóki przeciwnik zachowuje się zgodnie ze schematem, wszystko działa. Kiedy zaczyna aktywnie reagować, brakuje kolejnego ruchu.

Wreszcie łatwo zaniedbać obronę. Trenowanie wyłącznie wejść do trzymania daje tylko połowę potrzebnych umiejętności. Judoka powinien równie dobrze wiedzieć, jak zachować się wtedy, gdy to przeciwnik przejmie inicjatywę.

Czy warto poświęcać dużo czasu na ne-waza?

Zdecydowanie warto traktować parter jako pełnoprawną część judo, a nie dodatek do nauki rzutów.

Nie każda akcja w stójce zakończy się ipponem. Czasem przewagę da właśnie błyskawiczne przejście do trzymania. Innym razem kilka sekund skutecznego osaekomi wystarczy do zdobycia punktów, których później przeciwnik nie zdoła odrobić.

Co więcej, regularny trening ne-waza bardzo dobrze uczy reagowania na zachowanie partnera. Tutaj szczególnie trudno wykonać każdą akcję według wcześniej przygotowanego scenariusza. Trzeba obserwować ruch przeciwnika, przewidywać próbę ucieczki i płynnie przechodzić do kolejnego rozwiązania.

I właśnie dlatego skuteczna walka w parterze nie sprowadza się do poznania jak największej liczby japońskich nazw. Znacznie ważniejsze jest to, żeby kilka technik naprawdę ze sobą połączyć i potrafić wykorzystać je wtedy, gdy przeciwnik wcale nie zamierza ułatwiać nam zadania.

Comments

Log in or register to post comments